Proboszcz też nas dziś oszczędził ,bo zamiast rutynowej potrójnej rundy wokół świątyni zafundował nam tylko wersję pojedynczą- ku zdziwieniu tych co zawsze PRZYPADKOWO WYKRUSZALI SIĘ w trakcie drugiego okrążenia, aby zając strategiczne miejsca- SIEDZĄCE !W dodatku PODZIĘKOWAŁ nam za uczestnictwo, co nas przyzwyczajonych do zwyczajowego obcyndalania na nutę " nie przychodzicie, nie modlicie się" wprawiło w zdumienie graniczące z szokiem.
I dobrze,że święta rozpoczęły się od pozytywów, bo WIELKI TYDZIEŃ upłynął nam na atrakcjach zupełnie nie świątecznych.
Najpierw PAŃCIA nakarmiła kota KOCIM FAST FOODEM , który TRUŚKA zszamała z entuzjazmem godnym lepszej sprawy, aby po kilku godzinach opróżniać gwałtownie swój organizm I TO Z DWÓCH KOŃCÓW JEDNOCZEŚNIE-latałam ,ścierałam i uspokajałam PRZESTRASZONĄ i OBURZONEGO,że kota głaskam częściej niż jego!
-Porzygaj się kilka razy i narób na podłogę a potem wczołgaj się pod łóżko to ponegocjujemy głaskanie- nie wytrzymałam w końcu ,ale na ODOBRAŻENIE zaordynowałam jajka- DO SKROBANIA ( ZAJMIJ SIĘ CZYMŚ, a wersja oficjalna-NAJLEPIEJ CI TO WYCHODZI - MASZ TALENT!)
I naprawdę nieważne ,że baranek to skrzyżowanie kozy z psem- ale spokój przez jakiś czas był.
Truśka postanowiła jednak uświadomić PAŃCI,że może być jeszcze gorzej i gdy doszła do siebie- w proteście lub po to, aby wykopać konkurencję z łóżka, na którym dotąd mogła polegiwać w dzień (gdy było porządnie przykryte narzutą)- zlała się dokładnie na jej środek!
Nie przewidywałam prania pościeli i narzuty o 23 w sobotę, ale spanie w szczynach też jakoś nikogo nie kręciło.
-Zlej ją!- doradził HODOWCA KOTÓW w czasie, gdy leżałam na podłodze i zachęcałam przestraszonego kota, aby wyczołgał się z pod łóżka, gdzie udawał niewidzialnego.
-To przez to,że napisałaś tę instrukcję o laniu- zszargałaś opinię kota, który DOTĄD ZAŁATWIAŁ SIĘ TYLKO W KUWECIE- dogadywał SYN
-TO BYŁA PROFILAKTYKA!- odwarknęłam. Wiecie co to znaczy?!- i nie czekając na odzew- wyjaśniłam:
-To znaczy,że np. trzeba spieprzać z sypialni ZANIM WKURZYSZ MATKĘ!-zrozumiał w mig!
Uprałam, wyczyściłam, zakonserwowałam materac ( zgodnie z poradami internautów- octem, go octem!)-pozwoliłam ,żeby kot powąchał OCTOWE POSŁANIE i czmychnął jak najdalej się dało i poszłam spać W OPARACH KONSERWACJI-ZAMARYNOWANA JAK NIC!
NAJLEPSZE ŻYCZENIA DLA WSZYSTKICH I PODZIĘKOWANIA ZA ŻYCZENIA, KTÓRE OD WAS DOSTAŁAM-obyście w pościeli tylko piękne sny mieli, a Wasze marzenia były tylko do natychmiastowego spełnienia:)
Ciepłych, pełnych radosnej nadziei
OdpowiedzUsuńświąt Zmartwychwstania Pańskiego,
a także słonecznych spotkań
z budzącą się do życia przyrodą.
Słonecznych Świąt Ci życzę!
Mam nadzieję,że Kicia dziś dobrze się czuje i wyleguje w promykach słoneczka.
OdpowiedzUsuńMoja kocia czwórka wyleguje się całe dnie i dopiero po 22giej czuje ochotę na rozrabianie.
Ja też korzystam od rana ze świątecznego lenistwa, chociaż zamierzam wziąśc się za obieranie ziemniaków, a po obiedzie wybrac na długi spacer bądż wycieczkę rowerową. jeszcze nie zdecydowałam :-)
Życzę Ci pysznego obiadu i również namów Rodzinkę na poobiedni spacer, bo później łatwiej zmieścic deser po obiedzie:-)))
pozdrawiam serdecznie
Spokojnych Swiat zycze :)
OdpowiedzUsuńbuziaki słoneczko:) wytrzymała kobitka z ciebie, u mnie niestety cały czas sajgon no i czasu na poscika nie mam :) Ściskam i buziaki przesyłam
OdpowiedzUsuńNo to współczuje Wszystkim , życzę zdrowia szczególnie kotu bo jakiś wrażliwy jest.
OdpowiedzUsuńNie zazdroszczę , na wszelki wypadek kota nie mam , nie liczę tych załatwiających się na moim trawniku bo nie czuję się za nie odpowiedzialna , a pies profilaktycznie trzymany jest na podwórku z racji gabarytów swojej postury i nie tylko.
Pozdrawiam Yrsa
Radosnego Alleluja!
OdpowiedzUsuńcos ty dala temu kotu? ojojoj najlepsze zyczenia swiateczne wesloego alleluja
OdpowiedzUsuńSpokojnych Świąt Wam życzę!!!
OdpowiedzUsuńWesołego Alleluja!
OdpowiedzUsuńWesołych Świąt
OdpowiedzUsuńWesołych świąt !
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Świętujcie wesoło i mokrego dyngusa, a po świętowaniu herbatka najlepiej zielona :))
OdpowiedzUsuńProblemy żołądkowe rozumiem, ale czemu się zlała do łóżka?
OdpowiedzUsuńJajko z wielkanocną kozą jest rewelacyjne!
Wszystkiego dobrego, niech się Wam szczęści!
No to może ta "zlana sobota" była zamiast lanego poniedziałku? Ja Cię z rana wirtualnie polewam z jajecznej "psikawki" na szczęście i na powodzenie :))) Miłego poniedziałku Olu.
OdpowiedzUsuńWesołych:)
OdpowiedzUsuńJak Kotek już ok?Wesołego Alleluja życzę Tobie i Twoim bliskim!!!
OdpowiedzUsuńA jaki to jest koci fast food ?
OdpowiedzUsuńnie miała baba kłopotu to se kota wzięła:D popłakałam się :D
OdpowiedzUsuńTrzeba powiedzieć, że gdyby nie kocie wybryki, nie miałabyś takich cudnych pisanek drapanek. Wiwat Kocio budzące twórczy szał u domowników :DDD
OdpowiedzUsuńPzdr.
Hm, po wielu przemyslaniach -zgadlam !!! Fast food= szybkie jedzenie, czyli albo mysz, albo mucha ! Gdzies Ty kobieto znalazla zywa mysz ??!!!
OdpowiedzUsuńoj Ola sądny dzień był u ciebie ale na pewno już wszystko gra :) czekam na nowy post!!!!!
OdpowiedzUsuń